Apecontrol – tabletki zmniejszające apetyt

53Na rynku farmaceutycznym pojawił się nowy suplement diety – Apecontrol. Reklamują go w radiu. Na początku myślałam, że się przesłyszałam.. Część z Was (ta która nieustannie jest na diecie) pewnie kojarzy takie tabletki, jak Apetiblock… Okazuje się, że firma Olimp stworzyła konkurencyjną wersję tego preparatu, właśnie pod nazwą Apecontrol. Zresztą.. jak zwał, tak zwał.. Chodzi o jedno – o redukcję apetytu, a w konsekwencji utratę kilogramów! I o to czy preparat Apecontrol w przeciwieństwie do tabletek Apetiblock, działa?!

Apecontrol – moja opinia

Zanim zdecydowałam się na zakup tabletek Apecontrol porównałam ich skład ze wspomnianym, konkurencyjnym preparatem Apetiblock. W przeciwieństwie do swojego rywala, Apecontrol wyróżnia bardzo dobra receptura! Preparat zawiera aż pięć substancji aktywnych, takich jak:

  • garcinia cambogia
  • gurmar 
  • morwa biała 
  • ekstrakt guarany
  • chrom

Stwierdziłam, że Apecontrol naprawdę może mi pomóc! Nie zależało mi na tym aby schudnąć, ale na tym aby zmniejszyć apetyt! Zwłaszcza podczas „kobiecych dni”… W trakcie których pochłaniam niezliczone ilości jedzenia!! Słodkie, słone… Mieszam smaki niczym kobieta w ciąży!
Za Apecontrol zapłaciłam niecałe 20 zł. Jedno opakowanie wystarczy na przeprowadzenie dwutygodniowej lub miesięcznej kuracji. Wszystko zależy od tego, ile tabletek będziemy brały – 1 czy 2 dziennie.  Ja wybrałam tą drugą opcję, a co!
Preparat Apecontrol, przyjmowałam regularnie przez miesiąc. Zgodnie z zaleceniami producenta – 30 minut przed posiłkiem. Wybrałam dwa, całe opakowania. Niestety nie zauważyłam żadnej różnicy… Ochota na słodkie i słone przekąski, jak była tak jest. Zmniejszenie łaknienia? Nie zaobserwowałam. W dalszym ciągu nic nie mogło mnie zatrzymać. Chipsy? Proszę bardzo! Zagryzane czekoladą? Jak najbardziej! Apecontroltabletki niwelujące chęć podjadania, regulujące metabolizm składników makroodżywczych. W taki sposób definiuje je producent. Jak dla mnie, jest to preparat nic. Szkoda wydanych pieniędzy i żołądka! Byłam taka wściekła, że przeszukałam cały Internet żeby dowiedzieć się, dlaczego Apecontrol nie zadziałał!! Okazało się, że winne są proporcje… Garicnia Cambogia – jest skuteczna, ale w dawce 400 mg, a Apeocntrol zawiera zaledwie 100 mg!! Ta sama reguła dotyczy pozostałych składników… Szkoda, że Apecontrol mi nie pomógł… Bo zapowiadało się naprawdę dobrze!

Czasami mniej znaczy więcej

Znacie tą zasadę? Jeżeli nie to koniecznie musicie to zmienić! Doskonale sprawdziła się w przypadku tabletek wspomagających redukcję apetytu. Po przygodzie z Apecontrol zdecydowałam się na zakup African Mango. Nie kupiłam tego preparatu z jakiegoś konkretnego powodu… Po prostu wyskoczyła mi reklama. Kliknęłam, poczytałam iAfricanMango_amat_16 zamówiłam. Stwierdziłam, że jeżeli African Mango mi nie pomoże, to idę do psychologa… i robię badania krwi. Może problem nadmiernego apetytu jest związany z nieprawidłową pracą hormonów… albo po prostu siedzi w mojej głowie!? Na szczęście nie było to konieczne. Dzięki African Mango mój apetyt wyraźnie się zmniejszył. Zniknęły też napady głodu, w trakcie miesiączki… A ja przestałam myśleć obsesyjnie o jedzeniu! Co najlepsze działanie tego preparatu opiera się na jednym składniku – wyciągu z pestek afrykańskiego mango. Kolejna kwestia – jego działanie zostało udowodnione naukowe! Czyli wreszcie uzyskałam to o co mi chodziło – gwarancję skuteczności. Niestety jest jeden mankament… African Mango redukuje nie tylko nadmierny apetyt, ale również boczki! Schudłam 4 kilogramy… A nie miałam tego w planach. Teraz moja sylwetka wygląda idealnie!

 


   62 Comments


  1. shyaaa
      13 Marzec 2017

    Przetestowałam Apecontrol. Przetstowałam ja i moi znajomi… Zarówno mi, jak i im Apeocntrol nie pomógł!!! Efekt był odwrotny do tego, co gwarantuje producent. Apetyt wyraźnie się zwiększył!!! Słyszałam, że błonnik pomaga w redukcji apetytu. Wiecie coś na ten temat?

    • julka
        13 Marzec 2017

      To prawda. Błonnik jest najlepszym zapychaczem. Doskonale wypełnia żołądek. Z tego, co wiem to African Mango posiada bardzo duże ilości błonnika.. Może właśnie dlatego jest skuteczny?

  2. Flavours
      13 Marzec 2017

    Nie wierzę w takie preparaty… takie na nadmierny apetyt. Słyszała, że jak mammy ochotę na konkretną grupę produktów, to jest to związane z niedoborem witamin i minerałów, np. jak mamy chęć na czekoladę, to mamy niski poziom żelazaa… Ale nie wiem czy to prawda, czy też nie

  3. pestka
      13 Marzec 2017

    A mnie przed napadami wilczego głodu ratuje woda! chociaż słyszałam, że u niektórych osób działa odwrotnie! Zwiększa apetyt!

  4. pistacja
      13 Marzec 2017

    Na napady miesiączkowego żarcia, nie ma mocnych 😀 Moim zdaniem to nawet zakneblowanie buzi nie pomoże 😀

  5. Marzena T
      13 Marzec 2017

    Testowałam Apecontrol i jak sama napisałaś – ten preparat to jedno wielkie nic. Zero efektów… no chyba, że mowa o tych ubocznych, bo ja w trakcie kuracji miałam ogromne problemy ze spaniem.. Ale to wina guarany, która działa pobudzajaco.

    • Coouple Fashioon
        13 Marzec 2017

      ja z kolei miałam straszne bóle głowy i ogólnie chodziłam jakaś taka pobudzona… teraz wiem dlaczego.

  6. blondi
      14 Marzec 2017

    Zazwyczaj jest tak, że im bardziej coś reklamują, tym bardziej jest to nieskuteczne…

  7. shadow
      14 Marzec 2017

    Szczerze mówiąc, to nie słyszałam o tym preparacie.. Trochę mnie zaintrygowałaś… Bo o tym Aptiblock. Owszem. Stosowałam i również mi nie pomógł…

  8. agnes
      14 Marzec 2017

    Szkoda, że Apecontrol to taki nie wypał… Do tej pory byłam zadowolona z preparatów firmy Olimp.

    • maharetka
        17 Marzec 2017

      Ja również jestem zawiedziona.. Kiedyś stosowałam l-carnitynę i byłam zadowolona..a teraz 0 efektów

  9. darka
      14 Marzec 2017

    Próbowałam już wielu specyfików, w tym preparatu Apecontrol… Niestety do tej pory walczę z nadwagą i nadmiernym apetytem 😀 Może to African Mango rzeczywiście jest dobre… Sama juz nie wiem, a może to ja jestem jakaś lekooporna 😀

    • galinka
        15 Marzec 2017

      Nie wiem, jak u innych dziewczyn, ale u mnie African Mango spisało się na medal. Od początku roku, dzięki racjonalnej diecie i tym tabletkom zrzuciłam 12 kg! Nie uprawiam sportu, bo nie lubię 😀 Może jak zrobi się ciepło, to zacznę jeździć na rowerze. :) Życzę powodzenia w odchudzaniu!

      • Noma_
          15 Marzec 2017

        Wow! Gratuluję! Ty zdążyłaś zrzucić 12 kilogramów, a ja od początku roku zbieram się do rozpoczęcia diety… Ech muszę to ogarnąć, bo inaczej znowu przywitam lato z wielkim tyłkiem.

        • kajoszka
            19 Marzec 2017

          Mam podobnie… Postanowiłam, że biorę się za siebie z pierwszym dniem wiosny…

          • ewcia
              20 Marzec 2017

            Tylko z którym? Z tym kalendarzowym czy astronomicznym? 😀 No i którego roku :D:D

  10. joasiaK89
      16 Marzec 2017

    Czytam i czytam i chyba skuszę się na zakup African Mango. Ogólnie nie mam problemu ze zdrowym odżywieniem czy aktywnością fizyczną. Moim problemem jest podjadanie… Tutaj skubne tam skubne…. Ech… i w ciągu całego dnia z kilku skubnięć robi się posiłek, a nawet kilka! Kupiłam kiedyś błonnik do rozpuszczania w wodzie, ale po jego wypiciu miałam odruch wymiotny. Tabletki są zdecydowanie bardziej przystępną formą. Mam nadzieję, że mi pomogą. :) Trzymajcie kciuki :)

  11. justysia_1985
      16 Marzec 2017

    Stosowałam African Mango po ciąży.. kiedy to przytyłam 21 kilogramów. Po roku trzymania się diety – oczywiscie zaliczyłam małe wpadki. Święta, wyjazdy, imieniny, imprezy itd. udało mi się zrzucić cały ten balast. Efekty utrzymuję bez większego wysiłku :)

  12. sacria
      17 Marzec 2017

    Również myślałam, że to reklama Apetiblock… ale jak widać nie.. Tamte tabletki były w formie takich cukierków do ssania, a te są do połykania. Z tego, co pamiętam to były różne smaki. Ja brałam ten wiśniowy.. efekt taki sam jakbym żuła gumę.. Czyli ani nie schudłam ani nie zmniejszyłam apetytu.

    • lucyohlucy
        23 Marzec 2017

      Też brałam Apetiblock. Efekt taki sam jak żucie gumy orbit, czy jakiegokolwiek innego cukierka…

  13. nukbuk
      18 Marzec 2017

    jak patrzę na ten skład to zastanawiam się na jakiej zasadzie działa Apecontrol.. Moim zdaniem powinien pobudzać, dodawać energii, a nie zmniejszać apetyt. W końcu znajdziemy tutaj niezłą dawkę kofeiny!!!

    • kondzia
        19 Marzec 2017

      Masz racje. Brałam te tabletki przez dwa miesiące. Akurat miałam egzaminy na uczelni i chodziłam nieźle nabuzowana. W ogóle nie chciało mi się spać!!! Miałam oczy jak 5 zł!!! Ale innych efektów, a zwłaszcza tych odchudzających – brak.

      • kajkokajko
          28 Marzec 2017

        Dlatego warto czytać etykiety….

  14. Niebieskooka5620
      26 Marzec 2017

    Przez miesiąc byłam na diecie 1600 kalorii, brałam Apecontrol – nie schudłam. W następnym zmniejszyłam kaloryczność diety i dalej nic…. :(

    • truskavkowa
        28 Marzec 2017

      Może chorujesz na niedoczynność tarczycy? Osoby cierpiące na ta przypadłość mają spowolniony metabolizm i o wiele wolniej chudną.

  15. Ismenkusia
      27 Marzec 2017

    A ja proponuje odstawić wszystkie tabletki i skupić się na zdrowym odchudzaniu! Wystarczy odjąć od swojego zapotrzebowania 300 kalorii zrezygnować z jedzenia słodyczy i fast foodów, a waga sama zacznie spadać.

    • gastrofaza
        28 Marzec 2017

      Zgadzam się z Tobą… chociaż nie w 100%. Na początku odchudzania moja waga spadała bardzo szybko. Traciłam 1-1,5 kg tygodniowo. Ale po trzech miesiącach dopadł mnie zastój. Zaczęłam kombinować z dietą i ćwiczeniami.. Nic. Dalej stała w miejscu. Dopiero African Mango pomogło! I w końcu moja waga ruszyła z miejsca. Spadki są wolniejsze od tych początkowych, ale najważniejsze, że są!!! Do celu pozostało jakieś 2 kilogramy. Mam nadzieję, że do majówki schudnę, bo planuje wyjazd do Grecji :)

      • bananowa
          31 Marzec 2017

        Mnie również dopadał zastój :( Waga stoi od miesiąca! :( W zeszłą sobotę zrobiłam tzw. cheat day… ale nic nie pomogło. Powoli zaczynam tracić cierpliwość!

        • KamsonX
            1 Kwiecień 2017

          Zastoje są najgorsze… Człowiek się stara, męczy i nic… Niestety jest to normalna sprawa. Trzeba przeczekać i tyle.

          • Lejdi K
              3 Kwiecień 2017

            Moja dietetyczka też tak mówi, ale ja zaczynam tracić cierpliwość. Waga od miesiąca stoi w miejscu, a do wakacji coraz bliżej!!!! :(

          • sasi789
              5 Kwiecień 2017

            Dokładnie. CIERPLIWOŚĆ, to słowo klucz, nie tylko w odchudzaniu :)

  16. Klaudia S
      5 Kwiecień 2017

    Też zmagałam się z zastojami… więc wiem jak to jest. Tym bardziej, że ogólnie schudłam 50 kilogramów… Także takich zastojów było wiele… Srednio co 6 kilogramów. Co wtedy robiłam? Dalej trzymałam się diety i ćwiczeń. Jednak kiedy do osiągnięcia celu zostały ostatnie 2 kilogramy, powiedziałam sobie dość! Zluzowałam trochę i zaczęłam łykać African Mango. W taki sposób osiągnęłam wymarzoną wagę, którą trzymam w ryzach od dwóch lat! Oczywiście zdarzają się lekkie wahania od 0.5 – 1kg, ale jest to całkiem normalne.

    • aJolka
        6 Kwiecień 2017

      WOW! Gratulacje!! Niezły wyczyn! W jakim czasie udało Ci się schudnąć. Niestety mam podobny nadbagaż….

      • Klaudia S
          6 Kwiecień 2017

        Oj dość sporo mi to zajęło… Jakieś 1,5 roku… Ale tak jak pisałam wagę trzymam od dwóch lat, także myślę, że warto było :) Pamiętaj, że czas i tak upłynie… a efekty przyjdą :) Pozdrawiam :)

        • dżastina
            7 Kwiecień 2017

          Gratulację! To naprawdę duży sukces! Lepiej chudnąć wolniej i na stałe niż szybko i z efektem jojo!

          • inga
              7 Kwiecień 2017

            Całkowicie się z Tobą zgadzam!! Szkoda, że do takich wniosków doszłam dopiero po jakiś pięciu latach odchudzania. Wcześniej stosowałam dietę dukana, kopnhaską i inne dziadostwa. Rozwaliłam metabolizm i przytyłam dwa razy wiecej niż schudłam

  17. kleo
      8 Kwiecień 2017

    Myślę, że każda kobieta, która odchudzała się więcej niż raz popełniła mnóstwo błędów… Gdyby wszystko było idealnie nie musiałybyśmy zmagać się z efektem jojo i niekończącymi się próbami odchudzania…

    • leosia
        10 Kwiecień 2017

      Dlatego ja odchudzałam się z dietetykiem. Chudłam powoli i w taki sam sposób wychodziłam z diety. Teraz mogę cieszyć się szczupłą sylwetką. Nawet jak zdarzą się jakieś małe grzeszki, to nie tyje… ale kontrolę muszę mieć do końca życia… Wiadomo jak to jest, jak człowiek pofolguje sobie troche to ciężko wrócić na dobre tory.

      • benia
          11 Kwiecień 2017

        Trzeba wykonać ogromną pracę żeby schudnąć bez efektu jojo. Bez względu na to, czy odchudzamy się z dietetykiem, czy też nie… w końcu dietetyk nie będzie kontrował nas do końca życia. Same musimy to robić.

        • patrycja 123
            12 Kwiecień 2017

          Dokładnie… Ja chodziłam do dietetyczki. Rozpisała mi dietę i bardzo ładnie schudłam. Jak osiągnęłam wagę, którą chciałam, to zaczęłam sobie folgować…. I tak zaliczyłam wielki efekt jojo… Także wszystko zależy od nas…

          • Kuchareczka
              14 Kwiecień 2017

            Taka jest prawda… Nie po to przechodzimy na dietę żeby później się nażreć i zaprzepaścić efekty ciężkiej pracy… Odchudzanie, to decyzja na całe życie.. Dlatego warto zastanowić się, czy da się rade…

  18. happy moomy
      18 Kwiecień 2017

    Zgadzam się z Kuchareczką. Odchudzanie to nie jest decyzja na 2-3 miesiące – dopóki nie zrzucimy nadwagi. To jest decyzja na całe zycie i dotyczy ona zmiany nawyków żywieniowych.

    • parafka
        20 Kwiecień 2017

      Moim zdaniem odchudzanie to prawdziwe wyzwanie! Ćwiczy silną wolę i hartuje charakter!

      • muszynianka
          21 Kwiecień 2017

        Oj tak… Dzięki odchudzaniu stałam się bardziej zdyscyplinowana :) Teraz wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych! Wystarczy tylko chcieć! :)

  19. fladra
      24 Kwiecień 2017

    Ja mam problem z silną wolą… Dlatego stosuje African Mango. Raz na jakiś czas pozwalam sobie na małe grzeszki, a i tak chudnę :)

    • luśka
        26 Kwiecień 2017

      Mam podobnie. Raz w miesiącu robie sobie cheat day, a kilogramy nadal spadaja :) W końcu każdej z nas nalezy się odrobina przyjemności :)

      • rosianka
          5 Maj 2017

        Też tak robię. Raz na jakiś czas można sobie pozwolić na chwilę zapomnienia 😀 Zresztą wszystko jest dla ludzi. :) Trzeba tylko znać umiar :)

        • mircia
            8 Maj 2017

          No właśnie… ja tego umiaru nie mam i dlatego kupiłam Apecontrol, który niestety mi nie pomógł ;/

          • lena
              9 Maj 2017

            U mnie również się nie sprawdził. Kupiłam Apecontrol wtedy, kiedy zdecydowałam się rzucić palenie. Miałam nadzieję, że dzięki niemu uda mi się pokonać apetyt na słodycze… Niestety… Nie udało się. Koniec końców wróciłam do palenia. Wolę palić niż tyć, chociaż wiem, że to nie zdrowe

          • martusia
              10 Maj 2017

            A może spróbuj African Mango. U mnie te tabletki się sprawdziły. Dzięki nim udało mi się pokonać głod nikotynowy i schudnąć. :)

  20. kasiulkowa
      11 Maj 2017

    Widzę, że coraz więcej osób chwali to African Mango. Muszę przemyśleć jego zakup. Tylko ta cena… Trochę drogo :(

    • elwira
        12 Maj 2017

      Może i drogo, ale skutecznie. Do tej pory wydawałam mnóstwo kasy na suplementy diety. Takie po 20 zł, które nie działają… W końcu zrozumiałam, że lepiej zainwestować raz i porządnie. Tak zrobiłam. Dzięki African Mango schudłam 15 kg w 2 miesiące i to bez efektu jojo!

      • iza
          16 Maj 2017

        Masz całkowitą rację! Zresztą pomyśl, ile kasy wydawałaś na słodycze… Na tuczące żarcie nie było Ci szkoda pieniędzy?

        • alicja
            17 Maj 2017

          Dokładnie! jak kiedyś zaczęłam liczyć ile kasy wydawałam na żarcie to głowa mała!! Oczywiście przed rozpoczęciem odchudzania tego nie widziałam… Dopiero później zaczęłam zastanawiać się skąd nagle mam takie oszczędności, skoro nie dostałam podwyżki ani nie zmieniłam pracy 😀

  21. nikita
      23 Maj 2017

    Dobrze, że wpadłam na Twój blog, bo już miałam kupić ten Apecontrol. Usłyszałam reklamę w radiu, no i pomyślałam, że suplement z Olimpu, to pewnie zadziała. Do tej pory brałam od nich kwasy Omega 3 i byłam zadowolona… ale w sumie biorąc takie suplementy ciężko stwierdzić czy działają…. Wczoraj zamówiłam to African Mango. W sumie lubię owoc mango, wiec mam nadzieję, że z tabletek również będę zadowolona :)

    • dżeny
        25 Maj 2017

      Również przejechałam się na Apecontrolu… ale mimo wszystko ufam firmie Olimp

  22. monster
      26 Maj 2017

    ten cały apecontrol to zwykła ściema… dobrze, że jest tani, to chociaż człowiek nie zmarnował za dużo kasy

    • kamylska
        30 Maj 2017

      niby tak, ale ja zjadłam trzy opakowania… jak to się mówi do 3 razy sztuka, więc trochę kasy wydałam.. no cóż nie pierwszy i nie ostatni raz…

      • jelly
          2 Czerwiec 2017

        ja zawsze rezygnuje z dalszej kuracji, wówczas gdy po pierwszym miesiącu nie widzę zmian na wadze, no bo po co wydawać kasę na coś, co nie działa? a 30 dni to dość sporo…. więc jakieś tam rezultaty powinny być

        • plurianka
            5 Czerwiec 2017

          też mnie to zastanawia…. ludzie chyba nie mają, co z pieniędzmi robić 😀

          • korniszonek
              7 Czerwiec 2017

            hahahah 😀 najwidoczniej tak jest! generalnie nie wiem, jak można w tak bezmyślny sposób kupować suplementy. Oczywiscie zdaje sobie sprawę z tego, ze większość preparatów ma ziołowy skład, ale w końcu to są tabletki!!! A każda nawet ta w 100% naturalna ingeruje w nasz organizm. Dlatego ja zanim zdecydowałam się na zakup African Mango to przetrzepałam chyba wszystkie możliwe fora! Musiałam mieć pewnosć, że to to, co kupuje jest bezpieczne

          • animka
              20 Czerwiec 2017

            Zrobiłam dokładnie tak samo jak Ty. A w sumie to trochę inaczej… Na zakup African Mango zdecydowałam się dopiero wtedy, kiedy moja siostra zaczęła chudnąć na tych tabletkach – bez skutków ubocznych. Wiem, wiem wredna jestem 😀 Ale przynajmniej miałam pewność, że kupuje sprawdzone tabletki 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *