Moroznik Kaukaski- bardzo tajemnicza roślina….

Bardzo trudno znaleźć jakieś konkretne informacje o tym proszku z niezwykle odpornej na mróz roślinki.

Stosowanie ciemiernika / moroźnika kaukaskiego

Kuracja preparatem (sproszkowany moroźnik) trwa od 6 do 12 miesięcy.moroznik_argilla

50 mg (czubek noża lub dozownik) proszku dodać do 50 ml wody lub łyżeczki miodu, zażyć 1-2 godziny rano przed posiłkiem lub wieczorem przed snem. Co 10-15 dni zwiększać dawkę o 50 mg, aż do 300 mg (6 dozowników). Kontynuując leczenie utrzymywać dawkowanie na maksymalnym poziomie (300 mg). W przypadku rozwolnienia zmniejszyć dawkę.
Po 6 miesiącach należy zrobić przerwę 1 miesiąc. Po przerwie rozpoczynamy stosowanie od początkowej dawki 50 mg i stopniowo, jak podczas pierwszych 6 miesięcy zwiększamy ją o 50 mg aż do 300 mg.

Przeciwwskazania: ciąża i okres laktacji, ostre stany chorobowe.

Zalecenia specjalne: podczas kuracji obowiązuje zakaz spożywania alkoholu, należy pić dużo płynów. Przy leczeniu otyłości należy spożywać preparat rano i wstrzymać się od jedzenia do południa.

ciemiernik_argilla_moroznik   UWAGA! Należy rygorystycznie przestrzegać zalecanej dawki i stopniowo ją zwiększać.
Nie wolno dopuścić do przedawkowania, gdyż preparat zawiera silnie działające substancje.

Przechowywanie: w szczelnie zamkniętym pojemniku, w ciemnym i suchym miejscu.

 

 

 

 

Roślina ta jest uznawana powszechnie za roslinę trującą i takie dane można znaleźć w literaturze np. w Farmakognozji Kohlmunzera. Ciemiernik zawiera alkaloidy działające na serce (helleboryna np) i są one stosowane w medycynie co nie znaczy, że roślinkę można sobie bezkarnie zażywać. Podobna sytuacja jest z konwalia z tym, że konwalia ma status rośliny leczniczej a ciemiernik nie. I te właśnie informacje mnie zmartwiły. Spodziewałam się, że przy pomocy tej rośliny uda mi się schudnąć, ale kiedy poczytałam dokładnie nie  byłam już taka pewna. Jako że jestem osobą zachowawczą, zrezygnowałam i postanowiłam nadal szukać preparatu dobrego dla mnie.

Dobry traf

 

africanmango-homePodczas kopania po internecie znalazłam tabletki o wdzięcznej nazwie African Mango. Ucieszyłam się, bo nie znalazłam o nim złej opinii. Składniki wyłącznie naturalne, spodobało mi się to do tego stopnia, że wyszukałam mnóstwo informacji. I znalazłam blog pewnej dziewczyny, która tak jak ja chciała się pozbyć nadwagi i dzięki African Mango jej się udało. Super historia. Poleciła mi też źródło- stronę producenta-gwarancję oryginalności. Zamówiłam i po trzech dniach dostałam je do ręki. Nie mogłam się doczekać efektów. Przyszły z czasem. Jestem bardzo zadowolona. Po trzech tygodniach zaczęły się „objawiać” tak konkretnie – centymetry poleciały w dół, nastrój poszybował w górę. Po miesiącu stosowania postanowiłam się zważyć…

Sukces, sukces, sukces!!!

Waga pokazała 8,6 kilograma na minusie. Rewelacja. Ubrania o numer mniejsze na mnie leżały jak ulał. A wiedziałam, że to początek, bo jeszcze 12 kilo czekało na zniknięcie. Więc zamówiłam jeszcze 2 opakowania. I te 12 kilo schudłam w ciągu 2 i pół miesiąca. Jestem mega zadowolona. Efekty są super, bo schudłam ile chciałam, przy odrobinie ruchu udało mi się zapanować nad „wiszącą” skórą. I ciągle się uśmiecham, i to dzięki African Mango. A  nie spodziewałabym się, że tak ładnie mi sie uda dopiąć swego.

 

 

 

 

 

 

 

 


   4 Comments


  1. Jagaaa
      3 Sierpień 2015

    wypiłam mk, a wieczorem wypiłam 2 kieliszki wina ( 0,5 butelki).Efekt był taki, że gdy wszyscy poszli smacznie spać, ja przesiedziałam godzinkę w kibelku z meeega biegunką, potocznie zwaną ,, Sraczką” usmiech.gif no i wtedy superowo się odwodniłam, tak, że 1,5 kg rano było mniej. Skonsultowałam moje przykre doświadczenia z koleżanką, która juz zażywa mk 5 m-cy ( z widocznym efektem) , a ona mi oświadczyła bez żadnego zdziwienia, że tak to działa. To jest po prostu środek przeczyszczający. Pozwala na pozbycie się toksyn, odtruwa. a w jaki sposób jak nie w takiusmiech.gif Teraz wiem, o czym nikt nie wspomniał, że pijąc mk nie znasz dnia ani godziny usmiech.gif waga leci. a i owszem, ale to nie tkanka tłuszczowa, tylko woda. Odwadniamy się i tyle!

  2. menja22
      12 Wrzesień 2015

    ja mam potworne mdlosci .Co zjem to masakra. raz ,że prawie nic nie jem ,nie mam wogóle ochoty .One są dobijające.Od razu mówie że nie zaciążyłam ,żeby nie było zaraz.
    Nie wiem czy to właśnie przez MK ,może organizm ma go dosyć.A może w ten sposób usuwa toksyny,zgłupiałam kompletnie.

  3. Experth
      19 Wrzesień 2015

    Ciemiernik kaukaski sprzedawany w Polsce pod rosyjską nazwą moroznika jest roślina uważaną za trującą. Zawiera ona glikozydy bufadienolowe głównie helebrynę, które działają na mięsień sercowy podobnie do glikozydów zawartych w Naparstnicy. Z tą różnicą, że Naparstnica jest nadal stosowana w medycynie, podczas gdy Ciemiernik został z niej wycofany, ze względu na zawartość substancji balastowych, powodujących wymioty i biegunki. Oprócz wspomnianych substancji Ciemiernik kaukaski zawiera ekdyzony i protoanemonina t a ostatnia w świeżym surowcu, w czasie suszenia ulega rozkładowi, w stanie świeżym podrażnia błony śluzowe i skórę wywołując przekrwienie, silny fitoncyd hamujący rozwój bakterii, wirusów i grzybów, zabijający natychmiast pierwotniaki. Przedawkowanie preparatu z ciemiernikiem może być bardzo niebezpieczne dla życia, gdyż powoduje to : zaburzenia rytmu serca, stany majaczeniowe, migotanie przedsionków – stany bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia.
    Jeśli zdecydowaliśmy się na odchudzanie z pomocą tego zioła to jestgo stosowanie powinno się odbywać tylko pod ścisłą kontrolą lekarza.

  4. pioryna
      6 Październik 2015

    ..moroznik kaukazki stosowałam 2 lata temu..2 tygodnie brania tego „ziółka” skończyło się w szpitalu.Byłam w strasznym stanie.I nie chodzi tutaj o stan fizyczny – wymioty , biegunka itp. ale psychicznie – było bardzo żle.Właściwie nie kontaktowałam…i ciagłe drgawki.W szpitalu kroplówki 24 godziny na dobę…wiem – żałosne…ale kiedy zaczęło byc już troche żle i wiedziałam że ot ten moroznik , przestałam go brac a on nadal w organiżmie działał.
    NIEPOLECAM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *